O pasiece

o nas
Spełnienie marzeń...
Jest nas dwójka moja  Kinga i ja, Bartłomiej. To u mnie pojawiło się lata temu marzenie o posiadaniu "niewielkiej" pasieki :) (nie bez powodu słowo niewielkiej jest w cudzysłowiu, bo z roku na rok jest ona coraz większa). Ze względu na różne ograniczenia i koleje losu nie mogliśmy go zrealizować od razu. Ale wiemy, że marzenia to ciężkie zadania, które stawiamy sami przed sobą.
To, że nie mogliśmy ich mieć od razu, nie oznaczało, że nie będziemy ich mieli nigdy.
Po długim namyśle, wspólnych rozmowach i rozważeniu ZA i PRZECIW postanowiliśmy, że jak nie teraz, to już nigdy.... i jakoś poszło :) wcieliliśmy marzenia w rzeczywistość.
nasza historia
Cierpliwe dążenie do celu

Na zakup dwóch pierwszych rodzin pozwoliliśmy sobie w roku 2022.

Wszystko było bardzo przemyślane: miejsce w ogrodzie, kolory. Nazwy pojawiły się podczas tzw. „burzy mózgów”, którą zrobiliśmy z dzieciakami.

I tak powstała nasza pierwsza mała pasieka  „Zadupcza Pasieka”, bo znajduje się na Naszym ukochanym „Zadupiu”.

Obecnie pracujemy na kilkunastu ulach z czego tylko kilka ma swoje nazwy jak Gucio, Maja, Filip….. Inspiracją jest oczywiście nasza najbardziej znana polska pszczółka „Maja” :).

Pasieka rok rocznie się rozrasta co jest nieuniknione. Pszczółki same dążą do przetrwania i rozwoju rodzin.

Przyznajemy, że kiedy zaczynaliśmy swoją przygodę z pszczołami nasze  zainteresowanie nimi nie było aż tak wielkie, jak jest teraz. Tak już mamy, że jak coś zaczynamy robić to oddajemy się temu bez reszty. Ta cecha jest zaletą, ale też wadą niekiedy.

Próbujemy również swoich sił w nietypowych i mało popularnych starych typach uli jak ul ludowy, pierwowzór naszych dzisiejszych uli korpusowych ojca Warre. Jest to ul bezramkowy snozowy gdzie dziewczynki …. robią co chcą 🙂

w harmonii z pszczołami i sobą
Zadania w pasiece podzieliły się naturalnie między nami
Przy pszczołach pracuję Ja Bartłomiej z pełnym zaangażowaniem i oddaniem. A sprawami promocji, dokumentów, prowadzenia social media oraz, a może przede wszystkim szerzeniu wiedzy na temat pszczół i pasieki, zajmuje się Kinga. Każde zadanie w pasiece jest ważne i zawsze wykonane z należytą starannością. Całe serce wkładamy w powierzone nam zadania przy tych niezwykłych owadach.

Pszczoły odpowiadają swoim rytmem i pracowitością, tworząc z nami harmonijny zespół. Nasza współpraca jest naprawdę wyjątkowa - ja dbam o ule i warunki, Kinga dba o porządek i wiedzę, a one skupiają się na zbieraniu nektaru i produkcji miodu. To naturalne partnerstwo, które przynosi radość i satysfakcję.
moja misja
Chcemy dzielić się wiedzą
Postanowiliśmy, że oprócz hodowli pszczół i sprzedaży miodu będziemy dzielić się z Wami wiedzą o pszczołach, działaniami w pasiece, ciekawostkami, zdjęciami i filmikami prosto z naszej niewielkiej pasieki, żebyście mogli lepiej poznać pszczeli świat widziany naszymi oczami ;) A nikt lepiej nie przekaże wam wiedzy jak moja kochana Kinga. :) Muszę Wam szepnąć po cichutku, że gdyby nie Ona, jej wsparcie, mądrość, cierpliwość, którą ma do mnie (ehhh.... no wiecie, jak to jest....) większość rzeczy nie miała by sensu. 

Bawcie się z nami, zdobywajcie wiedzę i kupujcie naturalne produkty.  
Wasze zadowolenie i brzuszki pełne miodku to dla nas ogromny powód do radości. 
P.s. .....I moze wtedy Kinia nie będzie krzyczała, jak przywiozę kolejny ul :))) bo to przecież dla dobra wszystkich Nas  :) 
galeria
Zobacz co w pasiece bzyczy